Wideo: Geotermia - i co robimy dalej? Nadzwyczajnie ważna kwestia na nadzwyczajnej sesji w mieście

- To wcale nie jest dobra wiadomość – stwierdził w czasie obrad środowej sesji burmistrz Romuald Antosik. To jego odpowiedź na ogłoszoną we wtorek informacje starosty o wydaniu pozwolenia na budowę turkowskiej geotermii. Prawie 11 miesięcy zwłoki, przesunięte środki i utrata ich części, to zdaniem burmistrza, coś czego można było uniknąć i efekt decyzji politycznych starosty.
Zapłacą mieszkańcy
Na obrady sesji zwołanej w trybie nadzwyczajnym stawił się również projektant turkowskiej geotermii, Przemysław Kuźma. Jak sam mówił, turkowski projekt to tylko jeden z wielu – obecnie trwają prace nad realizacjami bardzo zbliżonych do naszej, geotermii w Kole i Sieradzu. – Projekt w Turku ma identyczny standard, uważam nawet, że jest ciekawszy i nowocześniejszy od tamtych, a to z uwagi na zastosowane rozwiązania – sprężarkowe pompy ciepła – podkreślał krakowski architekt. Tymczasem z tych trzech projektów, tylko turkowski nie otrzymał pozwolenia na budowę. W Kole wydanie pozwolenia trwało 2 tygodnie, w Sieradzu niecałe 65 dni (zgodnie z prawem budowlanym). Wymagana przez starostwo tureckie decyzja środowiskowa, była zdaniem Kuźmy, niepotrzebna na tym etapie. Tymczasem to właśnie jej brak, obok niezgodności z planem zagospodarowania przestrzennego, były głównymi powodami 11-miesięcznej zwłoki w wydaniu pozwolenia na budowę geotermii. – Decyzja środowiskowa w tych projektach jest oczywiście wymagana na etapie eksploatacji wód geotermalnych i jest wymagana po wykonaniu odwiertu numer dwa – u Państwa ma on oznaczenie GT2. Jest to odwiert tzw. badawczy i do jego wykonania decyzja środowiskowa nie jest wymagana - mówił projektant.
Ta niemal roczna zwłoka, jest w ocenie magistratu i prezesa PGKiM, Mirosława Wypióra, nie do odrobienia. To właśnie z tego powodu, w lutym 2023 roku, okazało się, że środki przyznane na budowę geotermii z funduszy norweskich, będą przesunięte do programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Geotermia Plus. A to po pierwsze wiąże się ze stratą 3 milionów złotych (dofinansowanie spada z 57 do 47 procent), po drugie z wydłużeniem czasu na realizacje inwestycji (do roku 2027 zamiast do 30 kwietnia 2024 roku). Sprawa jest tym dziwniejsza, że porównując złożone teraz dokumenty z tymi sprzed niemal roku, nie ma właściwie żadnych zmian. – Pod względem merytorycznym i technicznym, projekt jest identyczny. Nie zmieniliśmy położenia budynku, nie zmieniliśmy miejsca odwiertu, wszystkie instalacje nie zmieniły swojego przebiegu. Żargon urzędu sprawia wrażenia jakoby dokumentacja była wadliwa. Dokumentacja nie była wadliwa – podkreślał projektant geotermii.
Trzy miliony mniej to tylko utrata części dofinansowania. Do tego trzeba doliczyć koszty samej inwestycji, które w porównaniu z ubiegłym rokiem, znacznie wzrosły. – Za chwilę przejdziemy z tym wszystkim do porządku dziennego, zderzymy się z realiami cenowymi – oceniał Antosik – a wówczas okaże się, że brakującą kwotę trzeba będzie dołożyć ze środków z budżetu miasta, więc pokryć ją będą musieli mieszkańcy. Straty mogą być nieodwracalne. Co robimy dalej?
W dyskusji otwartej przez burmistrza, głos zabrał radny Wojciech Rygiert. – To działanie przede wszystkim na szkodę mieszkańców miasta – stwierdził. – Bardzo mi przykro, że złe decyzje zapadają niepotrzebnie. O co tutaj chodzi? Nie chce dalej tego komentować, to chyba najpoważniejsza rzecz w całym funkcjonowaniu naszej rady.
Co podgrzeje geotermia?
Warto przyjrzeć się jeszcze jednemu zagadnieniu – co oprócz emocji – podgrzeje nam geotermia, kiedy już, rzecz jasna, powstanie. Jak się okazuje, nawet po jej uruchomieniu, to Getec zostanie wiodącym producentem ciepła w mieście. Mirosław Wypiór stwierdził, że najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, aby po wyłączeniu ogrzewania miasta w sezonie letnim, to właśnie za pomocą geotermii, podgrzewać wodę dla mieszkańców. To powinno pozwolić na obniżenie cen ciepła turkowian. Trudno natomiast jednoznacznie stwierdzić ilu miesięcy w ciągu roku miałoby to dotyczyć. – Wszystko jest uzależnione od pogody, czasem ogrzewanie wyłączamy już w kwietniu, a czasem działa jeszcze w maju – odpowiadał zapytany przez radnego Grzegorza Wojtczaka burmistrz.
Czy taka hybryda to rzeczywiście zielona alternatywa dla Turku? Spalanie przywożonego z odległości kilkuset kilometrów pyłu węglowego w kotłach Getecu nie jest ekologicznym wyjściem, a budowa geotermii raczej nie stanowi całorocznej alternatywy. Aż chce się powtórzyc za burmistrzem: to co robimy dalej?

Anna Wiśniewska-Kocik dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72